Manchester w finale ligi mistrzów

maj 5th, 2009 | Dodano w: Sport

Arsenal Londyn przegrał z obrońcami trofeum Manchesterem United 1:3 (0:2) w rewanżowym spotkaniu 1/2 finału Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu również lepsi byli podopieczni Aleksa Fergusona (1:0) i to oni zagrają w wielkimi finale w Rzymie. Ich rywala wyłoni środowy pojedynek Chelsea Londyn – FC Barcelona.

Oprócz wspaniałego sukcesu, jakim jest awans do finału LM, “Czerwone Diabły” mogą szczycić się niezwykłym rekordem tych rozgrywek – dzisiejsze spotkanie było 25. z rzędu, w którym ekipa z Manchesteru nie zaznała goryczy porażki.

Na wypełnionym po brzegi Emirates Stadium od początku do ataku ruszyli gospodarze. Już w 2. minucie groźnie zrobiło się pod bramką Edwina van der Sara – piłka po strzale Cesca Fabregasa odbiła się kolejno od Vidica oraz Ferdinanda i przeszła obok bramki gości.

“Czerwone Diabły”, jak przystało na tak doświadczony zespół, przeczekały napór rywali i odpowiedziały zabójczą kontrą. Cristiano Ronaldo w 8. minucie otrzymał doskonałe podanie z głębi pola; Portugalczyk z lewej strony płasko podał w pole karne Arsenalu, tam poślizgnął się Kieran Gibbs, a Ji-Sung Park spokojnie technicznym strzałem pokonał Manuela Almunię. Trybuny na Emirates Stadium zamarły, a “Kanonierzy” tym samym stracili pierwszą bramkę w tym sezonie LM na własnym stadionie.

“Diabelska uczta” w Londynie trwała nadal. Już trzy minuty później Cristiano Ronaldo podwyższył rezultat – gwiazdor MU potężnie uderzył piłkę z rzutu wolnego, a ta wpadła tuż przy słupku spóźnionego Almunii.

Dwa szybkie, silne ciosy musiały wpłynąć na postawę Arsenalu – gospodarze zachowywali się niczym bokser po bolesnym nokaucie – w ich grze praktycznie nic nie wychodziło, a co za tym idzie “Kanonierzy” mieli ogromne problemy ze stwarzaniem sobie dogodnych sytuacji strzeleckich. A obrońcy trofeum grali “swoje”. W 19. minucie bliski pogrążenia rywali był Wayne Rooney – techniczny strzał reprezentanta Anglii kapitalnie wybronił Almunia. Chwilę później Cristiano Ronaldo przestrzelił z najbliższej odległości.

Kolejne minuty mijały, a gospodarze nadal nie potrafili skutecznie odpowiedzieć – wysoki pressing graczy MU sprawiał, że niemal każda akcja gospodarzy duszona była w zarodku. Do przerwy wynik meczu nie uległ już zmianie.

W trakcie przerwy i na początku drugiej połowy w Londynie miały miejsce niezwykłe zdarzenia – na jednej z opustoszałych trybun pojawili się policjanci z psami, którzy dokładnie kontrolowali każdy pakunek pozostawiony pomiędzy krzesełkami.

Tymczasem na murawie w drugiej odsłonie obraz gry nie uległ zmianie – nadal ton wydarzeniom na boisku nadawali podopieczni Aleksa Fergusona. Tuż po wznowieniu gry szansę na kolejną bramkę w tym meczu miał Cristiano Ronaldo – tym razem Portugalczyk musiał jednak uznać wyższość Almunii. “Kanonierzy” odpowiedzieli mocnym strzałem Fabregasa z rzutu wolnego – obok bramki Van der Sara.

Zadowoleni z prowadzenia obrońcy trofeum zwolnili nieco tempo gry – cofnęli się do defensywy i liczyli na szybkie kontry. Jedną z nich doskonale wykończył Cristiano Ronaldo i MU prowadził już 3:0. W tym momencie zadowolony z wyniku Alex Ferguson postanowił wprowadzić na boisko zmienników.

Choć losy awansu zostały już przesądzone, na murawie nie brakowało emocji. W 75. minucie Darren Fletcher faulował w polu karnym Fabregasa. Arbiter spotkania Roberto Rosetti wyrzucił z boiska gracza gości i wskazał na “wapno”. Rzut karny pewnym strzałem na bramkę zamienił Robin Van Persie. W końcowych minutach meczu, pomimo dogodnych sytuacji z obu stron, wynik nie uległ już zmianie i piłkarze z Manchesteru mogli się cieszyć z awansu do upragnionego finału LM!

Polscy bramkarze – Łukasz Fabiański i Tomasz Kuszczak całe spotkanie spędzili na ławkach rezerwowych swoich drużyn.

Arsenal Londyn – Manchester United 1:3 (0:2)
Bramki: Robin Van Persie (76) – Ji-Sung Park (8), Cristiano Ronaldo dwie – (11, 61)
Czerwona kartka: Darren Fletcher (75, Manchester United)
Sędziował: Roberto Rosetti (Włochy)
Widzów: 58 000.

Tagi: ,

Dodaj swój komentarz