MŚ: Polacy ograni przez Chorwatów
sty 30th, 2009 | Dodano w: SportPolska przegrała z Chorwacją 23:29 (13:14) w rozgrywanym w Zagrzebiu półfinałowym meczu mistrzostw świata w piłce ręcznej. W spotkaniu o brązowy medal “Biało-czerwoni” zmierzą się z reprezentacją Danii.
Pierwszy punkt w tym spotkaniu zdobyli gospodarze. Z rzutu karnego Sławomira Szmala pokonał Ivan Cupic. Chwilę później Chorwaci zdobyli kolejną bramkę – Polacy nie mogli “wstrzelić się” w bramkę gospodarzy. Dopiero w 5. minucie meczu skutecznym strzałem popisał się Marcin Lijewski (1:2).
Gospodarze zdecydowanie zbyt łatwo wypracowywali sobie dogodne sytuacje i po chwili prowadzili 4:2. Wtedy z rzutu karnego bramkę dla Polski zdobył Tomasz Tłuczyński. Niestety w następnych akcjach Chorwaci bezlitośnie wykorzystywali każdą okazję prowadząc już czterema punktami (7:3).
Po kwadransie gry nie wyglądało to najlepiej – Chorwatom po prostu wychodziło wszystko. W polskim zespole punktował M. Lijewski, ale strata “Biało-czerwonych” nadal wynosiła cztery bramki (4:8).
Kilka następnych akcji nie przyniosło większej zmiany – po 20 minutach przegrywaliśmy 7:10. Inna sprawa, że sędziowie podejmowali kontrowersyjne decyzje, nie zaliczając np. bramki Mariusza Jurasika, zdobytej zgodnie z przepisami.
Na 10 minut przed końcem pierwszej połowy doszło do kuriozalnej sytuacji – sędzia przerwał mecz, bowiem zaczęła odklejać się nawierzchnia w hali w Zagrzebiu.
Po przerwie sytuacja nie uległa zmianie, pomimo tego, że po nieudanych akcjach Polaków Bogdan Wenta poprosił o czas.
Po udanych akcjach Karola Bieleckiego i Bartosza Jureckiego strata naszych szczypiornistów zmalała do dwóch punktów (11:13). Kolejny punkt dla Polski zdobył Artur Siódmiak i traciliśmy juz tylko 1 punkt na niespełna 2 minuty przed końcem pierwszej połowy. Chwilę później trafił Michał Jurecki i po raz pierwszy w tym meczu był remis – 13:13. W ostatniej akcji pierwszej połowy trafili gospodarze i to oni prowadzili po pierwszej części meczu jednym punktem.
W pierwszej akcji drugiej połowy trafił Cupic i przegrywaliśmy 13:15. Chwilę później gospodarze znów trafili i Polacy tracili 3 punkty. Zespół Bogdana Wenty trochę się pogubił w początkowych minutach drugiej połowy.
Kiedy na ławkę kar powędrował Mariusz Jurasik i graliśmy w osłabieniu Chorwaci zdobyli kolejne punkty prowadząc 19:14.
Chwilę później cierpliwość stracił Bogdan Wenta i poprosił o czas, bowiem przewaga Chorwatów wzrosła już do 6 bramek (20:14).
Po 10 minutach drugiej połowy wynik mówił sam za siebie – 22:15. Do tej pory Chorwaci w drugiej odsłonie zdobyli 8 bramek, a Polacy 2…
W 42. minucie meczu 2 minuty kary dostał Marko Kopljar, ale Polacy gry w przewadze nie potrafili wykorzystać. Nawet niezawodny Tomasz Tłuczyński nie trafił z rzutu karnego.
Kiedy Kopljar, chwilę po powrocie na boisko, ponownie dostał 2 minuty kary podopieczni Bogdana Wenty nie tylko nie odrobili strat, ale jeszcze stracili kolejne bramki i na niespełna kwadrans przed końcem ich sytuacja wyglądała bardzo źle – 16:24.
W końcówce meczu gra trochę się wyrównała, ale cóż z tego, skoro przewaga Chorwatów była tak duża (27:19), że mogli sobie pozwolić na noszalanckie zagrania “pod publiczkę”.
Ostatecznie mecz zakończył się porażką Polaków 23:29. Katem naszej reprezentacji był Ivan Cupic, który zdobył 12 punktów.
O wyniku zadecydowała przede wszystkim fatalna w naszym wykonaniu druga połowa, bo po wyrównanej pierwszej części meczu mogliśmy mieć nadzieję.
Chorwacja – Polska 29:23 (14:13)
Polska: Sławomir Szmal, Adam Malcher – Bartłomiej Jaszka, Krzysztof Lijewski, Patryk Kuchczyński, Karol Bielecki 1, Artur Siódmiak 3, Damian Wleklak, Bartosz Jurecki 3, Mariusz Jurasik 6, Michał Jurecki 2, Tomasz Tłuczyński 4, Marcin Lijewski 4, Rafał Gliński.
Najwięcej bramek dla Chorwacji: Ivan Cupic 12, Petar Metlicic 5.
Sędziowali: Lemme i Ullrich (obaj Niemcy).
Kary: Polska 8, Chorwacja 6 minut.
Widzów: 15 tysięcy