Szaleniec zabił trzech policjantów
mar 22nd, 2009 | Dodano w: ŚwiatTragiczna strzelanina w Kalifornii. Zatrzymany mężczyzna otworzył ogień, zabijając jednego z policjantów. Potem uciekł. Gdy antyterroryści szturmowali jego mieszkanie, zastrzelił kolejnych dwóch funkcjonariuszy. Po krótkiej i gwałtownej wymianie ognia szaleniec zginął.
Nic nie zapowiadało tragedii, gdy patrol policji zatrzymywał w Oakland auto, którym jechał poszukiwany mężczyna. Kierujący samochodem 26-letni Lovelle Mixon dokonał napadu z bronią w ręku na zwolnieniu warunkowym, więc trzeba było go aresztować.
Mężczyzna niespodziewanie otworzył ogień do policjantów. Ranił obu i uciekł. Jeden z policjantów wkrótce potem zmarł, o życie drugiego walczą lekarze. Jest w krytycznym stanie.
Na nogi natychmiast postawiono wszystkie komendy w Oakland. Ustalenie, gdzie ukrył się Mixon, nie trwało długo. Ale gdy oddział antyterrorystyczny SWAT rozpoczął szturm na jego mieszkanie, morderca już na nich czekał. Ostrzelał policjantów z karabinu, zabijając dwóch i raniąc jednego.
26-latek nie miał jednak szans w starciu z oddziałem SWAT. Zginął w strzelaninie.