Tusk rozmawiał z Merkel o wojnie gazowej
sty 16th, 2009 | Dodano w: Gospodarka, ŚwiatPolscy politycy próbują aktywnie mediować w konflikcie gazowym. Premier Donald Tusk pół godziny rozmawiał przez telefon z niemiecką kanclerz Angelą Merkel. To była ważna wymiana pogladów, bo wypadła tuż przed jej spotkaniem w Berlinie z rosyjskim premierem Władimirem Putinem.
Pół godziny szefowie rządów Polski i Niemiec rozmawiali o sposobach zakończenia konfliktu gazowego i zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego krajom europejskim.
“Szefowie rządów Polski i Niemiec zgodzili się, że w obecnej sytuacji solidarność energetyczna wszystkich państw UE ma wyjątkowe znaczenie dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Unii” – napisano w komunikacie Centrum Informacyjne Rządu.
Tusk i Merkel rozmawiali tuż przed rozpoczęciem wizyty w Berlinie przez premiera Rosji Władymira Putina. On również będzie z kanclerz Niemiec omawiał kryzys gazowy.
Dziś Unia Europejska kolejny raz zażądała wznowienia dostaw gazu i zagroziła Ukrainie i Rosji, że jeśli to nie nastąpi w ten weekend, to zrewiduje stosunki z obydwoma krajami.
“Gaz musi płynąć. Jeśli nie będzie to rozwiązane w ten weekend i gaz nie popłynie, to będziemy musieli w przyszłym tygodniu przyjrzeć się punkt po punkcie stosunkom z Ukrainą i Rosją” – powiedział rzecznik Komisji Europejskiej Johannes Laitenberger.
W Kijowie prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko zorganizował spotkanie Słowacji, Mołdawii oraz Polski w sprawie uregulowania konfliktu gazowego. Rozmowy z ukraińskimi partnerami prowadził też w stolilcy Ukrainy także szef polskiego MSZ Radosław Sikorski.
Z kolei na jutro w Moskwie jest planowane spotkanie premierów Ukrainy i Rosji, które również ma dotyczyć zażegnania trwającego już dwa tygodnie konfliktu gazowego.
Premier przewodniczących obecnie Unii Europejskiej Czech Mirek Topolanek stwierdził, że UE woli, aby planowane na sobotę rozmowy pomiędzy Rosją a Ukrainą miały charakter dwustronny, jedynie z przedstawicielem UE jako obserwatorem, bez uczestnictwa innych państw, tak aby nie dzielić Unii.